Giełda jest jedną z form pozyskiwania kapitału i zarabiania pieniędzy. Duże firmy emitują akcje, czyli prawo do części majątku spółki. Kupują je różne podmioty:
Różny jest horyzont inwestycyjny tych podmiotów. Wedle podręczników do ekonomii na giełdzie inwestuje się przez kilka lat. Krótsze okresy transakcyjne wymagają wiedzy, informacji, śledzenia doniesień ze świata gospodarki.
Nie wystarczy jednak czytać wiadomości ze spółek polskich. W dobie globalizacji na giełdowe notowania wpływa wiele czynników zewnętrznych, w tym także z państw i regionów odległych od Polski.
Największy wpływ na notowania GPW mają wydarzenia gospodarcze w USA. To największa gospodarka świata, której PKB wynosi ok. 14 bln dolarów. Równie istotne dla sytuacji na warszawskim parkiecie mają doniesienia z większych europejskich giełd: Londynu, Paryża, Frankfurtu nad Menem.
Na inwestycje rzutują właśnie sytuacje w bardzo ważnych - z ekonomicznego punktu widzenia - krajach. Jeśli inwestorzy zaczną tracić na giełdzie w Nowym Jorku, Londynie, Paryżu, to wycofują kapitał z rynków wschodzących, a takim jest m.in. giełda w Polsce.
W dobie internetu, infrastruktury technicznej, szybkości przepływu informacji wiele decyzji podejmuje się online. To pozwala zminimalizować negatywne skutki pewnych wydarzeń i jednocześnie zmaksymalizować pozytywne konsekwencje innych sytuacji.